Ból barku nie zawsze pojawia się po urazie. Sprawdź, co może wpływać na napięcia barku, ograniczenie ruchu i przeciążenia pojawiające się stopniowo.
Co może przeciążać bark?
Siedzenie przy komputerze.
Jazda samochodem.
Stres.
Uniesione barki.
Oddychanie górną częścią klatki piersiowej.
Spanie zawsze na jednym boku.
Bark nie psuje się nagle
Bark stopniowo traci równowagę.
Najpierw pojawia się delikatne „ciągnięcie”.
Potem dyskomfort przy sięganiu nad głowę.
Czasem problem z zapięciem stanika.
Czasem ból w nocy, kiedy ręka zaczyna „ciążyć”.
Często dochodzi też uczucie osłabienia. Ręka jakby nie miała swojej mocy.
Bark potrzebuje współpracy całego ciała
To nie jest przypadek. To jest sygnał, że układ napięć w obrębie barku przestał być zrównoważony.
Bark to bardzo precyzyjny staw. Potrzebuje współpracy:
łopatki,
żeber,
przepony,
kręgosłupa,
a nawet bioder.
Kiedy jedna z tych części przestaje pracować prawidłowo, bark zaczyna kompensować. A kompensacja ma swoją cenę.
Na czym polega terapia powięziowa barku?
W terapii powięziowej nie pracujemy wyłącznie z miejscem bólu.
Celem jest przywracanie równowagi napięć, poprawa ślizgu tkanek oraz zmniejszanie przeciążeń wpływających na bark i sposób ruchu całego ciała.
Pracujemy między innymi z:
- napięciem przodu i tyłu ciała,
- ustawieniem barków,
- ruchem łopatki,
- oddechem,
- oraz przeciążeniami wpływającymi na bark pośrednio.
Często już po pierwszych spotkaniach napięcie i dyskomfort mogą się zmniejszyć, jednak odbudowa tolerancji na obciążenie wymaga czasu i stopniowej pracy z ciałem.
Nie ignoruj pierwszych sygnałów barku
Jeśli bark zaczyna dawać sygnały, warto spojrzeć szerzej niż tylko na samo miejsce bólu.
Im wcześniej przywracana jest równowaga napięć i ruchu, tym łatwiej organizmowi wrócić do większego komfortu funkcjonowania.
Bark nie boli bez powodu. Często jest informacją, że sposób funkcjonowania ciała, przeciążenia lub napięcia wymagają większej uwagi.